Już ponad pół roku minęło, od kiedy mieszkańcy Częstochowy mogą pełniej korzystać z konsultacji społecznych
Ta forma rozmowy z mieszkańcami istnieje już od roku 1990, lecz dopiero uchwała z czerwca minionego roku usprawniła tę formę dialogu społecznego. Ostatnią bardziej znaczącą dyskusją/sprawą był wybór hasła/sloganu dla Częstochowy. Najpierw propozycje - 16 haseł, następnie możliwość uczestniczenia w internetowym głosowaniu, a na końcu wspólna dyskusja z prezydentem.
Konsultacje społeczne istniały już wcześniej, lecz z tą różnicą, że to jedynie prezydent miasta mógł być inicjatorem takiego przedsięwzięcia. Nie było żadnego aktu prawnego, który by pozwalał na zainicjowanie procedury ze strony mieszkańców Częstochowy. Dopiero uchwała z dnia 28 czerwca 2010 roku wzbogaciła nas, mieszkańców Częstochowy o możliwość inicjowania konsultacji - publicznej debaty.
Częstochowa należy do grona kilku miast, które starają się aktywnie rozwijać na tym polu. Łódź, Warszawa..., a najlepiej radzi sobie Kraków, gdzie każdy projekt istotny dla miasta jest poprzedzany rozmowami z mieszkańcami. Dużo można mieć zastrzeżeń odnośnie liczby osób przybywających ostatecznie na dyskusje. W samej Warszawie, potrafi to być zaledwie kilkanaście osób. Częstochowianie też jeszcze nie są zbyt aktywni na tym polu. W przypadku dyskusji nad hasłem było kilku obywateli i urzędnicy zaangażowani w projekt. Obecnie jest kilkadziesiąt odwiedzin dziennie strony internetowej Konsultacji, ale w trakcie wyboru sloganu - wizyt i przesyłanych postów nie brakowało.
"Powinniśmy się uczyć demokracji obywatelskiej, mieszkańcy muszą poczuć, że mają możliwości działania i moc sprawczą. Zarzadzanie miastem powinno być odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby jego mieszkańców. Świadomy obywatel zna swoje prawa - w tym wypadku lokalne - i chętnie z nich korzysta." - mówi Agata Wierny, osoba zajmującej się konsultacjami w Urzędzie Miasta Częstochowy.
Obecnie to głównie radni zaczynają się angażować w tę formę wpływania na decyzje prezydenta, ale z drugiej strony to oni są osobami pierwszego kontaktu dla obywateli w sprawach dla miasta ważnych. Jak dodaje pani Agata Wierny - "Cały czas czekamy na wnioski - wystarczy 100 podpisów mieszkańców do zgłoszenia konsultacji". Może to być np. kwestia budowy stacji benzynowej w pobliżu osiedla lub inna kwestia ważna bezpośrednio dla mieszkańców. Zgodnie z prawem, prezydent rozpatruje taki wniosek i uznaje czy jest zasadny. W wypadku negatywnej odpowiedzi, wnioskodawcy mogą wnieść skargę do Rady Miasta.
"Ważne jest to, aby konsultacja była zgłoszona jak najwcześniej. Gdy problem jest już nabrzmiały to ciężko taką konsultację przeprowadzić. Szybko narastają konflikty i jest dużo emocji" - uzupełnia Agata Wierny.
Już w najbliższych dniach dowiemy się o planowanych na ten rok konsultacjach, będziemy je wspierać medialnie. Najbliższa planowana konsultacja, to sprawa prawnego uregulowania ruchu rowerowego i motocykli w Alei NMP.

