Stacja Częstochowa INFO

Sobota, 4 lutego 2012 r.
Stacja Częstochowa INFO - wiadomości, informacje, komentarze.
Switch to english version

MAREK CZEKAJ

Ozdrowienie wiaduktu

Załamanie pogody i spowodowane tym powodzie spowodowały w Częstochowie mocne komunikacyjne zamieszanie. Wiele ulic jest wyłączonych z ruchu, inne są w związku z tym szczelnie zakorkowane. Okazało się przy okazji, że zupełnie ozdrowiał wiadukt na ulicy Alei Niepodległości i nic mu już nie dolega. Czy miasto zmarnowało tysiące złotych na niepotrzebne ekspertyzy i kilka lat bezpodstawnie znęca się nad kierowcami ograniczając na tym obiekcie prędkość, czy może ktoś naraził dziesiątki kierowców na utratę zdrowia i życia?

Sprawa wygląda prosto. Stan techniczny wiaduktu jest nieznany. Przez pewien czas jego stan był oznaczony jako grożący zawaleniem. Więcej o tej historii i jej przyczynach można przeczytać tutaj: "Co dalej z wiaduktem ?.

W związku z zakorkowaniem trasy Warszawa - Katowice postanowiłem dostać się do miasta wzdłuż linii tramwajowej i skorzystać właśnie z rzeczonego wiaduktu. Standardowe ograniczenie do 40km/h, autobusy do 10 km/h, zakaz wyprzedzania i tylko jeden tramwaj na wiadukcie by go nie przeciążać. Dzień 19 maja 2010 roku, godzina 16. Przed wiaduktem długa kolejka na obydwu pasach. Myślę „ok, czekają na wjazd i jadą falami albo jeden pas wyłączony”. Powoli dojeżdżam do wiaduktu. Nikt nic nie robi, nie ma nikogo ani niczego, nikt nie kieruje ruchem, nie ma żadnych informacji. Nic! Pełne obciążenie obiektu. W każdą stronę na obydwu pasach samochód obok samochodu, do tego pełnych gabarytów TIR i na dokładkę tramwaj. Kierowca ciężarówki (na rejestracjach spoza Częstochowy) chwilę poczekał przed wjechaniem na wiadukt by zrobić odstęp, ale sznur samochodów na lewym pasie sunął nieustannie i większość skrupulatnie korzystała z wolnego miejsca przed TIRem. Wolne żarty, prawda?

Przejechałem z duszą na ramieniu pytając się samego siebie „o co chodzi?”. Czy tak duże obciążenie jest dopuszczalne przy nieznanym stanie obiektu? A może jestem zwyczajnie niedoinformowany i już jest znany stan obiektu? Albo może jestem przeczulony? Ale jeśli tak, to po co tam stoją te ograniczenia? Pro forma, dla zasady czy dla czyjejś chorej satysfakcji? Po co te tramwaje ciągle tam pojedynczo przejeżdżają?

Zdaję sobie sprawę, że ruch wahadłowy, wyłączenie pasów ruchu czy jakakolwiek inna próba ulżenia konstrukcji była by znacznym utrudnieniem dla ruchu. Co więcej, wielu kierowców by na to rozwiązanie zajadle pomstowało. Bo tak zwykle reaguje większość a malkontentów u nas jak piachu na plaży. Mimo to był by to rozsądny krok w stronę naszego, kierowców, bezpieczeństwa. W i stronę zabezpieczenia nieprzerwanej komunikacji w mieście. Zaraz ktoś powie, że przecież nic się nie stało. Tak. Prawda. Wspaniale! A gdyby się jednak coś stało? Czy zawsze u nas myśli się po szkodzie? Czy u nas w ogóle się myśli?

PERON AKTUALNOŚCI

"Karać, karać, i karać!"

Mstowski spływ kajakowy

Rafałek Gębuś z Korzonka

Inspekcja Transportu Drogowego - nowe obowiązki i uprawnienia

Buddhist stupa in Częstochowa

...zobacz więcej