Zabiegani i ich "morskie" wyczyny
Stowarzyszenie zabieganych Częstochowian postanowiło trochę odmiennie spędzić przedpołudnie drugiego dnia świąt. Zapewne zmęczeni tymi wszystkimi świątecznymi obowiązkami zdecydowali się na odświeżająca kąpiel w wodach naszego częstochowskiego Bałtyku.
galeria zdjęć »
Warto przeczytać:
• Zapraszam na wyprawę - iście syberyjską; na podczęstochowskie stepy »
W zdrowym ciele zdrowy duch!
Choć Morsów w Polsce nie brakuje, głównie zamieszkują tereny nadmorskie, w Częstochowie ich widok jest rzadki. Kto może być Morsem ? - jak przekonują Zabiegani – każdy, kto w sposób podstawowy dba o swój stan zdrowia i regularnie uprawią tę sztukę hartowania ciała. Zawsze warto przygotować ciało do takich, mimo wszystko, ekstremalnych wyczynów. Takim sposobem jest, np. regularne uprawianie biegania - najprostszej i jednocześnie nie wymagającej większych nakładów finansowych dyscypliny.
Przed pierwszym zanurzeniem w lodowej przerębli warto przynajmniej kilka dni wcześniej rozpocząć przygotowania - szybkie, krótkie nacieranie śniegiem i ćwiczenia fizyczne na dworze. Przed wejściem do wody dobrze jest wykonać kilkunastominutową rozgrzewkę, a zaraz przed zanurzeniem natrzeć zimną wodą kark i okolice serca, by nie wywołać szoku termicznego. Rozgrzewka nie powinna być za długa i wykańczająca - chcemy się rozgrzać, a nie zmęczyć, energia zmagazynowana w organizmie będzie nam potrzebna podczas zimowej kąpieli. Do wody nie należy wchodzić szybko, "na wariata", należy zrobić to stopniowo. Po spokojnym zanurzeniu powoli wyjść z wody i jak najszybciej przebrać się w suche ciepłe ubrania. Nie należy przeciągać kąpieli, a szczególnie zwrócić uwagę na czas po wyjściu z wody, gdyż to w tym momencie może dojść do wychłodzenia ciała i hipotermii. Temperatura wody zasadniczo nie może zejść poniżej zera stopni Celsjusza (chyba, że w zasolonych wodach morskich lub w warunkach laboratoryjnych), natomiast temperatura powietrza może być znacznie niższa, nie wspominając o ewentualnym wietrze, który w takiej sytuacji wręcz przeszywa nas zimnem. Dobrze gdy na brzegu stoi osoba zabezpieczająca naszą zabawę, znająca zasady udzielania pierwszej pomocy.
Po co to wszystko ?
We współczesnych warunkach życia, coraz częściej odcinamy się od natury. Klimatyzowane pomieszczenia, nadmiar jedzenia, brak odpowiedniej ilości ruchu. Nagłe schłodzenie ciała wywołuje w organizmie mocną reakcję obronną, budzimy ukrytą energię życiową . To takie oszukanie mózgu, który dostaje sygnał, że jesteśmy trochę pierwotnymi ludźmi, żyjącymi w jaskini – a to wszystko by zachować pierwotną siłę.
W owe niedzielne przedpołudnie temperatura powietrza wynosiła 7 stopni mrozu, wody - równe zero.
