Zimowe żniwo
Tegoroczna piękna i mroźna zima, która w ostatnich latach odzwyczaiła nas od swoich uroków, zbiera śmiertelne żniwo. Tylko w tym roku z powodu wychłodzenia, zmarło w naszym kraju blisko 200 osób, głównie bezdomnych i nietrzeźwych, w tym 13-letnie dziecko.
Spotykamy ich na dworcowych poczekalniach, przystankach, ulicach. Kiedy pogoda zaczyna im doskwierać chowają się w klatkach bloków, pustostanach, adaptują śmietniki.
Starzy i młodsi, często brudni i śmierdzący, odwracamy głowę ze wstrętem, ale to przecież ludzie, nie zawsze bezdomni z własnej winy i na własne życzenia. Wszystkich wkładamy do jednego worka „margines społeczny”, co nie zawsze jest prawdą. W tym trudnym zimowym okresie spójrzmy na nich jednak inaczej, spróbujmy zobaczyć w nich człowieka takiego jak my, po prostu człowieka w potrzebie. Jeżeli z jakichś powodów mamy opory żeby pomóc osobiście i bezpośrednio, wezwijmy odpowiednie służby, zawiadomienie Policji czy Straży Miejskiej może takiej osobie uratować życie.
Dzwonić możemy m.in. pod bezpłatną infolinię Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach 0 800 100 022, na terenie całego województwa śląskiego. Pod tym numerem uzyskamy wszelkie informacje o placówkach, w których bezdomni mogą znaleźć schronienie.
Pod nr tel. 986 interwencje podejmie Straż Miejska, ale widząc bezdomnego na mrozie możemy również zadzwonić pod alarmowy nr 112. Pracownicy socjalni Sekcji Pomocy Osobom Bezdomnym i Grupom Wybranym, dyżurują pod numerami telefonów: 034 37-24-203 oraz 034 37-24-204 w godzinach:
- 7.30-15.30 w poniedziałki, środy i czwartki
- 7.30-17.00 we wtorki
- 7.30-15.00 w piątki.
Synoptycy zapowiadają w najbliższych dniach intensywne opady śniegu, oraz zawieje i zamiecie. Wiatr spraw,i że temperatura odczuwalna będzie niższa od tej którą pokażą nam termometry, a co za tym idzie, zimno będzie bardziej dokuczliwe.
Przy tak gwałtownym spadku temperatury, problemem staje się również bezpieczeństwo osób nietrzeźwych. Niestety wypity alkohol, którym rozgrzewa się nasz znajomy z widzenia pan Tadek spod kiosku, czy pani Zosia
z parteru, która również nie wylewa za kołnierz, tylko pozornie rozgrzewa i usypia. Z takiego pozornego ciepłego snu można się już nie obudzić, ponieważ alkohol znacznie przyspiesza wychładzanie organizmu.
Wracając z pracy, czy ze szkoły rozejrzyjmy się wokół, czy gdzieś w zaułku obok nas, nie znajduje się ktoś kto może potrzebować naszej pomocy. Jeden telefon może uratować komuś życie.
