Felieton - archiwum artykułów
Format XXL
Gdy po raz pierwszy zobaczyłem "książęcy wafelek" w rozmiarze XXL, zrozumiałem, że zawartość opakowania nie ma większego znaczenia, liczy się samo opakowanie, a szczególnie jego rozmiar.
Zagubione, pozostawione, najczęściej samotne i bez drugiej połówki - pojedyncze rękawiczki.
Teraz kiedy pogoda się ociepla, kiedy coraz częściej decydujemy się na zdjęcie rękawiczek, wkładamy je niedbale do kieszeni kurtki, i tracimy, najczęściej jedną z nich.
Pielgrzymi - kozioł ofiarny naszej nieudolności
Co jest takiego w nich odpychającego, takiego strasznego, że tak ich nie lubimy, a ostatnio coraz częściej za to, że nic z nich (jako miasto, społeczeństwo) nie mamy, żadnych korzyści finansowych. Jedynie same problemy - bo głośno śpiewają i zanieczyszczają szlaki.
Wesoły autobus
Miejskie autobusy zatłoczone są w godzinach rannych, gdy mieszkańcy osiedli jadą do pracy, a młodzież wybiera się do szkół na zajęcia. Sytuacja jest podobna w godzinach powrotu z pracy i ze szkół. Wystarczy jednak wsiąść do autobusu w godzinach 11- 12 przed południem, a zastaniemy pełen komfort.
Zapraszam na wyprawę - iście syberyjską; na podczęstochowskie stepy
Przywita nas zimny ostry wiatr, bezkresne pola, dzikie zwierzęta i ptaki; mitycznymi strażnikami tego zapomnianego świata są olbrzymie słupy wysokiego napięcia, wydające przerażający pomruk.
Powrót do przeszłości
Przed rokiem '89 by dostać słoik kleju do wykładzin, kilka cegieł czy worek cementu potrzebny do wykończenia swojego własnego "M" należało się udać na teren lokalnej budowy. Tam porozmawiać z odpowiednim pracownikiem, np. brygadzistą i po wysłuchaniu przez niego naszej litanii mogliśmy zostać obdarowani dla nas niezbędnymi towarami, których na półkach sklepowych zobaczyć nie można było. Jak jest dzisiaj, czy coś się zmieniło ?
Don't Panic
Czy soczek energetyczny przypominający w smaku rozpuszczony syrop na gardło, wygnieciony plakat i lizak smaku... pomarańczowego to jeszcze dobry sposób na przyciągniecie uwagi częstochowskiej klubo/kawiarnianej grupy docelowej.
Social Media i ja - czyli rybka wśród krwiożerczych rekinów...reklamy
Na początku były proste komunikatory, potem gg i tlen, po drodze fora internetowe - rozmowy w swoim gronie. I wreszcie przyszła nowa era - Social Media i nic już nie było takie jak wcześniej. Nasza-klasa z dnia na dzień powiększała się o kolejnych zarejestrowanych użytkowników. Poza Google chyba raczej żaden serwis* nie uzyskał takiego wzrostu oglądalności wśród naszych rodaków.
Młodzi (a nie) przedsiębiorczy
Duży ciężar nałożono młodym na barki, ktoś uwierzył, że są w stanie wyciągnąć Polskę, nasz region z recesji, pozwolą wypłynąć na szerokie wody gospodarki. Młody człowiek, pełen siły i zapału miał stać się swoistym akumulatorem życiowej energii kraju - kraju mocno już sfatygowanego.
Wszyscy Święci wraz z Dniem Zadusznym to chyba jedne z najpiękniejszych i najważniejszych świąt jakie możemy obchodzić.
Zachwycamy się Bożym Narodzeniem, klimatem jaki się tworzy wokół tych kilku dni. Następnie Wielkanoc; malowanie jajek, święcenie pokarmów, ale tylko podczas Dnia Zadusznego możemy sobie dobitnie uzmysłowić, że kiedyś umrzemy i że śmierć jest częścią życia.
