Stacja Częstochowa INFO

Sobota, 4 lutego 2012 r.
Stacja Częstochowa INFO - wiadomości, informacje, komentarze.
Switch to english version

TOMASZ JAMROZIŃSKI

Papieskie klony

Nie wiem, czy posadzenie drzewa na czyjąś cześć jest oryginalne? Z pewnością bardziej wyjątkowe od zawieszenia tablicy zwanej memorialną czy też postawienia monumentalnego kamiennego pomnika.

Sadzenie dębów ku pamięci Jana Pawła II na pewno jest zacne i dostojne, przy tym w miarę trwałe
i przyjazne środowisku. Pytanie, stawiane przy okazji papieskich "nasadzeń", nie dotyczy wyboru gatunku drzewa, ile miejsca, gdzie zostanie umieszczone. Chociaż słyszałem o sosnach papieskich, czerwonym buku a nawet oliwce, ale to raczej ewenement. Ciekawe, może państwo spotkali się z olchami tudzież grabami wkopywanymi w ziemie na cześć jakiegoś wielkiego człowieka.

Zwykle dąb jest wybierany jako symbol szlachetności
i siły. Nie wiem, jak z klonami, ale myślę, że mogłyby się bardzo źle kojarzyć. Z jakimś powiedzmy klonowaniem postaci, co w przypadku Jana Pawła II... rzecz niewyobrażalna. No i daj Boże, aktorów serialu
„N jak nicość”.

Najchętniej kopiowane są sprawdzone formuły, ale od czasu do czasu znajdują się śmiałkowie gotowi dołożyć coś od siebie. Jak się okazuje sadzenie można wykorzystać do różnych celów, przesuwając charakter
z pamiątkowego na promocyjny.

Wyczytałem, że nowo utworzona Fundacja na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza chciałaby uczcić najważniejszych twórców literatury i sztuki związanych z Wrocławiem, sadząc w mieście Park Żywego Języka. Realizatorzy projektu określają swój pomysł jako "bezprecedensową inicjatywę". Warto przyjrzeć się tejże wariacji, wyrastającej z tradycyjnych dębów, a nuż jest do zastosowania w innych mieścinach

Z grubsza projekt zapowiada się ładnie i atrakcyjnie - po pierwsze przybędzie dodatkowy punkt na mapie turystycznej Wrocka, po drugie sadzenie jako event, na który zaprasza się władze i bliższych oraz dalszych kolegów, przysporzy rozgłosu, a wreszcie po trzecie akcent musi paść na nietuzinkowość zielonej Alei Gwiazd. Mówić, że pojawia się w tej propozycji pewien szkopuł, to powiedzieć niewiele, bowiem projekt stwarza prawdziwy trud koncepcyjny, gdyż "każdemu z drzew nadawane będzie imię konkretnego, wybitnego twórcy. Gatunek drzewa w założeniu powinien się łączyć i kojarzyć z dziełem patrona". Mam nadzieję, że fundacja ma mniej więcej nakreślone ramy tego dobierania w pary, w przeciwnym razie o blamaż bardzo łatwo.

Na początek mają sadzić Wojaczka, który co prawda urodził się w Mikołowie, ale we Wrocławiu tragicznie zakończył żywot, a później patrona fundacji, czyli Karpowicza. Pozostałych ustali się w innym terminie.
Pierwszy w kolejce to już duże wyzwanie, a co potem. Nie wiem, jakie drzewo kojarzy się z poetami-samobójcami typu Rafał Wojaczek. Może ze złamaną gałęzią albo z podciętymi konarami. To już jednak nie zależy od gatunku.