Stacja Częstochowa INFO

Piątek, 18 maja 2012 r.
Stacja Częstochowa INFO - wiadomości, informacje, komentarze.
Switch to english version

FINANSE

Jak otworzyć wspólny, spółdzielczy sklep?

Istnieje w Nowym Jorku i powstaje w Londynie. Kupuj u siebie! – może to świetny pomysł na nadchodzące ciężkie czasy. Czy ma szanse powstać u nas „spółdzielczy” supermarket oparty o pracę wolontariuszy?

Amerykańskie korzenie
Od 25 lat w Brooklynie w Nowym Jorku funkcjonuje z powodzeniem supermarket Park Slope. Sześć tysięcy członków pracując 2 godziny 45 minut miesięcznie, wyrabia sobie prawo do zakupów w tym sklepie. W Ameryce większość sklepów ma 100% marżę – w sklepie Park Slope marża wynosi około 20%.

Fot. źródło: internet

Niektórzy zapisują się na dyżur i nie przychodzą.
W sklepie panuje żelazna dyscyplina – za każdą opuszczoną zmianę trzeba odrobić dwie. Dochodzi do częstych kradzieży – klienci kradną żywność, a na stanowiskach kasjerów znikają pieniądze. Złapani zostają postawieni przed Komitetem Dyscyplinarnym
i zazwyczaj są wyrzucani ze społeczności sklepowej.

Projektantka stron internetowych Cathy Clarke już siedem lat myje podłogi i wyrzuca śmieci w Park Slope. Jest zadowolona – żartuje, że uwielbia sprzątać. Poza tym np. bochenek chleba, który normalnie kosztuje 3 dolary, w ich sklepie kosztuje półtora dolara. Jest to ciężka praca, ale to przecież tylko
2 godziny i 45 minut pracy w miesiącu.

The People's Market
The People's Supermarket (TPS) został otwarty we właściwym czasie. Niejako odpowiedział na zachętę ze strony wszystkich partii do udzielania się w wolontariacie. Pomysłodawca TPS Arthur Potts Dawson twierdzi, że supermarket nie ma nic wspólnego z polityką, a jest to wyłącznie inicjatywa społeczna. Dawson - właściciel dwóch restauracji w Londynie przyznaje, że dużo łatwiej prowadzi się biznes w oparciu o płatnych pracowników. Zadanie powierzone wolontariuszowi zabiera trzy razy więcej czasu niż profesjonaliście. Mimo to, ma nadzieję, że ma szanse pokonać nowoczesnych gigantów takich jak Tesco. Nasz supermarket będzie społeczny, przyjazny, lokalny, tani oraz demokratyczny. Mamy „społeczne” mleko i „społeczny” chleb. Piękny, ogromny bochenek świeżo upieczonego chleba kosztuje członka załogi 1 funta. Zwyczajny klient musi zapłacić 1,85 funta.

Aby móc korzystać z tańszych zakupów, należy wpłacić składkę członkowską w wysokości 25 funtów. Członek „spółdzielni” pracuje 4 godziny miesięcznie. Ma również prawo decydowania o tym, jakie towary będą sprzedawane w sklepie. Co się stanie, jeśli w TPS pojawi się znacząca grupa ortodoksyjnych wegan, która będzie przeciwna sprzedaży „społecznego mięsa”? Jeśli członkowie tak zdecydują, trzeba się do tego dostosować. Jednak zarząd może odwołać decyzje członków TPS, gdyby miały niekorzystnie wpłynąć na funkcjonowanie supermarketu.

W sklepie TPS nie ma Komitetu Dyscyplinarnego. Wolontariusz może pozwolić sobie na 30 procent nieobecności. Od tych, którzy staną za kasą, Dawson wymaga referencji. Zapisało się 110 wolontariuszy. Do prawidłowego funkcjonowania TPS potrzeba 500 osób.

Kwestia wolontariatu
Wolontariat to dobrowolna, bezpłatnie świadczona działalność na rzecz innych, wykraczająca poza związki rodzinne, koleżeńskie lub przyjacielskie. Bezpłatna – nie oznacza bezinteresowna, lecz bez wynagrodzenia materialnego. Wolontariusz uzyskuje korzyści niematerialne: satysfakcję, uznanie ze strony innych, podwyższenie samooceny, lepszą pozycję na rynku pracy.

Jak sprawę takiego wolontariatu potraktowałyby polskie instytucje podatkowe – liczące skrupulatnie nasze dochody. Wolontariusz zgodnie z definicją, nie powinien uzyskiwać żadnych korzyści materialnych z tytułu wykonywanej pracy. Tutaj mamy do czynienia z wynagrodzeniem w naturze. Wartość pieniężna świadczeń
w naturze jest przychodem pracownika ze stosunku pracy. Jeżeli wynagrodzenie w całości wypłacane jest
w naturze, pracownik ma obowiązek, otrzymując świadczenie, wpłacić pracodawcy należną zaliczkę na podatek dochodowy i równowartość składek ZUS. Dodatkowo nie można przeoczyć składek ubezpieczeniowych płaconych za pracownika przez pracodawcę. Tylko, czy wówczas taki supermarket oparty na wolontariacie miałby sens?

źródło: Forum(The Daily Telegraph)