Książka
ML 17 listopada 2009
Metafizyka z Jasną Górą w tle
Zaczynamy nowy dział na Stacji Częstochowa – dział literacki, w którym znajdziecie recenzje książek, wiersze i relacje ze spotkań autorskich. Na pierwszy ogień - recenzja powieści częstochowianina - Aleksandra Wiernego - „Światło”
„Światło” - Aleksander Wierny
Wreszcie Częstochowa dołączyła do miast, które mają "swój", osadzony na własnych ulicach kryminał. Reklama książki mówi o "kryminale metafizycznym
z Częstochową w tle". Odnosi się wrażenie, że kryminał ten jest próbą zmierzenia się, na własnym podwórku,
z uznawanym za kultowy (nie tylko we Wrocławiu), cyklem Marka Krajewskiego z Eberhardem Mockiem
w roli głównej.
"Światło" to debiut powieściowy (ale nie książkowy) Aleksandra Wiernego, częstochowianina, absolwenta filozofii (note bene na Uniwersytecie Wrocławskim).
Fabuła powieści jest dość prosta, choć momentami zaskakująca.. Oto Oskar Sawicki - polonista, pracujący dla ... Komendy Miejskiej Policji jako redaktor komunikatów prasowych, nudząc się w małym pokoiku zagubionym gdzieś w gmachu "trójkąta bermudzkiego" napotyka w internecie (a jakże - teraz już tam łatwiej kogoś spotkać niż w tzw. realu) blog tajemniczego Sergiusza Grossa. Po krótkiej wymianie korespondencji panowie spotykają się, po czym coś dziwnego zaczyna dziać się w Świętym Mieście - następują wydarzenia i dziwne zjawiska o charakterze niemal paranormalnym.
Sawicki angażuje coraz więcej swojego czasu i wysiłku intelektualnego aby rozwikłać zagadkę Grossa. Jego działania śledcze tworzą wątek kryminalny, natomiast jego odczucia i przemyślenia - wątek metafizyczno - filozoficzny.
Jeśli chodzi o wątek kryminalny, to mimo dobrze rokującego początku tempo dość szybko słabnie,
a autor wyraźnie zaniedbuje go na rzecz płaszczyzny metafizycznej. Wprawdzie główny bohater nie ma fachowego ani nawet wrodzonego przygotowania do prowadzenia śledztw, ale jego wędrówka tropem Sergiusza Grosa oparta jest na tak piętrzących się nieprawdopodobieństwach, że w pewnym momencie stają się one wynikiem już zbyt naciąganych „zbiegów okoliczności”. Kuriozalne jest już pierwsze odnalezienie tropu zaginionego Grossa - Sawicki najpierw przez kilka dni w nerwach czai się pod blokiem osoby, którą podejrzewa o kontakt
z Grossem, po czym gdy wreszcie zdobywa się na wejście pod jej mieszkanie - osoba akurat przez niego śledzona opowiada komuś o Grossie (przez telefon) i oczywiście Sawicki przez zamknięte drzwi wszystko dokładnie słyszy... Podobne fuksy zdarzały się chyba tylko Szarikowi w "Czterech pancernych".
Jeśli chodzi o watek metafizyczny - jest znacznie lepiej - autorowi w poruszający sposób udaje się oddać mroki duszy ścigającego, który sam czuje się ściganym i za obsesyjne tropienie zagadki Grossa płaci coraz większą cenę. Przy okazji autor kilkakrotnie daje efektowne popisy szermując cytatami z literatury i tezami z filozofii.
Wreszcie, jak przystało na recenzję dla częstochowskiego portalu, odnieść się trzeba do tła kryminału, czyli współczesnej Częstochowy. Niestety - autorowi brakło koncepcji albo talentu na realizację tematu. Częstochowa jako miasto pozostaje wyłącznie tłem. Może nie tyle martwym co pocztówkowym. Dla mieszkańca miasta i dla kogoś kto je zna - znajomym, ale nierealnym. Wprawdzie chyba za punkt honoru Wierny postawił sobie wymienienie wszystkich ważniejszych miejsc Częstochowy, tak więc mamy "program obowiązkowy" miasta
i okolic - Jasną Górę, Aleje, Kwadraty, Trójkąt Bermudzki, Aleję Pokoju, zamek w Olsztynie, większość dzielnic itd. Niestety ilość nie przeszła w jakość - przedstawienie akcji w tych miejscach w większości przypadków nie oddaje ich specyficznego klimatu, a ich namnożenie jest równie chaotyczne co działania głównego bohatera. Częstochowskie ulice według Wiernego są niemal jak z przewodnika - politycznie poprawne i ugrzecznione, "szemranych" rejonów w powieściowej rzeczywistości nie ma. Jest to po części skutek realizacji powieści - jeśli już akcja wychodzi poza opis myśli głównego bohatera, to miasto widzimy jego oczami zza szyb samochodu.
A szkoda, bo początkowym retrospektywno - impresjonistycznym opisem jednego z częstochowskich podwórek autor narobił sporego apetytu czytelnikom.
Trudno jednoznacznie i całościowo ocenić dzieło Wiernego. Nie można nie docenić dobrego i świeżego pomysłu na intrygę osadzoną w lokalnych realiach, w metafizyczno - filozoficznej mgiełce tajemniczości. Wszystko to mogłoby wciągnąć i wstrząsnąć czytelnikiem, gdyby.... autor zrealizował rzecz w formie nieco dłuższego opowiadania. W takiej formie pomysł mógł być świetny, jako powieść jest miejscami przegadany. Choć, biorąc pod uwagę zagadkową końcówkę ostatniego rozdziału, po cichu liczę na ciąg dalszy.
Przeczytaj 5 opinii
Dodaj swoją opinię »-
pasażer na gapę
2009-11-17
10:38:13Ciekawe
Ciekawe,mam chęć przeczytać...
-
pasażer na gapę
2009-11-17
11:33:34Dla ścisłości
Książka WIernego to thriller a nie kryminał.
-
pasażer na gapę
2009-11-17
15:49:40A może thriller kryminalny albo kryminał z elementami thrillera..
sprawa jest niewyjaśniona -
pasażer na gapę
2009-11-17
17:54:19Błąd recenzenta (tki?)
"Kuriozalne jest już pierwsze odnalezienie tropu zaginionego Grossa - Sawicki najpierw przez kilka dni w nerwach czai się pod blokiem osoby, którą podejrzewa o kontakt
z Grossem, po czym gdy wreszcie zdobywa się na wejście pod jej mieszkanie - osoba akurat przez niego śledzona opowiada komuś o Grossie (przez telefon) i oczywiście Sawicki przez zamknięte drzwi wszystko dokładnie słyszy..."
Czytałem tę książkę. Bohater spędza pod drzwiami tego mieszkania cały dzień i nic nie udaje mu się usłyszeć, dopiero następnego dnia podsłuchuje rozmowę, więc żadne tam "akurat". -
pasażer na gapę
2009-11-18
07:36:23Co i tak jest nieprawdopodobne by przez zamknięte drzwi słyszał każde słowo;)
Ostatnie opinie pasażerów
opinia
Chodzilem kiedyś do tej samej szkoły co Marcina tata,i pamietam,jak ojciec Marcina rozkwasił nosa starszemu koledze(...)
opinia
bardzo jestem usatysfakcjonowana podanym informacjami , jak już ktoś napisał na "krótko i na temat"(...)
• Soja - cudowna żywność
- pisze Earl Mindell amerykański autor książki pt. "Soja cud natury". Stany Zjednoczone są głównym producentem soi, ale mimo to nie należą do największych światowych konsumentów tego rodzaju żywności. Połowa amerykańskich zbiorów soi jest eksportowana za granicę.• Pigwa - owoce do herbaty zamiast cytryny
• Zupa szczawiowa
Jesień w ogrodzie...
• Ciemierniki - "róże Bożego Narodzenia"
Ciemierniki to niezwykłe rośliny uprawiane w naszych ogrodach. O ich wyjątkowości decyduje przede wszystkim zimowa pora kwitnienia. Kwiaty zawiązują się jesienią i mogą rozkwitać już w listopadzie. Ciemierniki w Polsce zazwyczaj kwitną na przełomie lutego i marca. Tegoroczny wyjątkowo ciepły listopad spowodował, że już zakwitły.• Jak prawidłowo sadzić drzewa i krzewy?
• Maseczka z własnego ogrodu.
