Wigilijne przesądy i wróżby
Spoglądano w wigilijne niebo, by odczytać jaka będzie pogoda i urodzaj w nadchodzącym roku. I tak gwiaździste niebo zwiastowało pomyślny i urodzajny rok ; niebo zamglone – rok wilgotny, natomiast widoczna droga mleczna była znakiem, że krowy dadzą dużo mleka, a w lesie grzybów będzie w bród.
Młodzi ( dziewczyny i chłopcy) wróżyli sobie w wigilię o miłości i małżeństwie. Z sianka położonego pod obrusem, nie patrząc, należało wyciągnąć źdźbło trawy. Zielone oznaczało szczęśliwą miłość i ślub; zwiędłe i zblakłe – mówiło, że trzeba jeszcze na tę prawdziwą miłość poczekać, a źdźbło łamiące się i kruche wróżyło życie w samotności.
Wystarczyło wyjść po kolacji wigilijnej i spojrzeć w niebo. Jeśli jakaś gwiazda zawisła nad domem, to znak, że w nadchodzącym roku w tym domu odbędzie się wesele. Aby się dowiedzieć, z której strony pojawi się wymarzony , wystarczyło krzyknąć „ Hop, hop, z której strony mój chłop”. Odpowiadające echo wskazywało kierunek, skąd nadjedzie „ rycerz na białym koniu”.
Wigilijne przesądy napawają lękiem
W wigilię nie należy prać ani rozwieszać bielizny. Upraną poprzedniego dnia, należy całą zdjąć ze sznurów, w przeciwnym razie stanowi to groźbę śmierci któregoś z domowników. Przy wigilijnym stole powinna zasiąść parzysta liczba osób, bo inaczej jednej z nich przydarzy się nieszczęście. Unikano zwłaszcza liczby 13, traktując ją jako szczególnie feralną. Gospodarze po kolacji wigilijnej podawali zwierzętom opłatek. Dotyczyło to głównie bydląt, bo były obecne przy narodzinach Dzieciątka Jezus - wierzono, że na tę jedną noc zwierzęta otrzymują dar mowy. Biada jednak temu, kto je usłyszy – nie dożyje ranka. W tradycji ludowej są przekazy o gospodarzach, którzy od własnych wołów usłyszeli wyrok śmierci, podsłuchując ich wigilijną rozmowę.
Większość czynności wykonywanych w ciągu dnia ma symboliczne znaczenie.
Jeśli w Wigilię pierwszy przyjdzie mężczyzna, to wróży to szczęście dla tego domu; jeśli kobieta, to zdarzy się choroba lub inne niepomyślne zdarzenie. Nie należy w tym dniu niczego pożyczać, bo wróży to stratę. Zostawia się puste nakrycie na wigilijnym stole. W dawnych czasach wierzono, że miejsce to zajmować będą dusze bliskich, którzy odeszli i w tę noc wolno im przyjść w odwiedziny. Dziś wolne miejsce i nakrycie czeka na zbłąkanego wędrowca, który w ten wieczór powinien być traktowany jako członek rodziny. W czasie dzielenia się opłatkiem małżonkowie muszą uważać, by nawet okruszek nie upadł na ziemię. Jeśli się to zdarzy – w związku może pojawić się osoba trzecia.
W bogatych domach na wigilijne stoły przygotowywano dwanaście potraw, w chłopskich chatach ich ilość była skromniejsza. Liczby 7,9,12 miały swoją symbolikę – siedem dni tygodnia, dziewięć anielskich chórów, dwunastu apostołów. Na stole nie mogło zabraknąć potraw z maku, które miały zapewnić dostatek tak liczny jak liczba ziaren w makówce; do tego koniecznie orzechy – symbol urodzaju i miłości. Łuski karpia spożytego podczas wieczerzy wigilijnej, noszone w portmonetce przez cały rok, przyciągną pieniądze. W wigilię nie należy się sprzeczać, bo niezgoda na długo zagości w tym domu. Miej pieniądze podczas wieczerzy wigilijnej
„ Jak w wigilię, tak i przez cały rok” - głosi stare porzekadło.

